Fundacja
Centrum ks. Jędrzeja Kitowicza
97-220 Rzeczyca,
ul. ks. Jędrzeja Kitowicza 17
tel.: (+48) 44 710 51 25
e-mail: fundacja@kitowicz.pl
KRS: 0000623207

Konto bankowe:
Bank Pekao SA
03 1240 1545 1111 0010 7455 6473

DRUK PRZELEWU

Dofinansowanie zadania pn. Rzeczyca, dawna organistówka: prace budowlane – etap IV (pokrycie dachu, izolacje, schody, tynki, wylewki, elewacja, opaska, podest wejściowy).





Witaj, Matko Pana,
Dziewico Maryjo, Królowo Różańca, Madonno Rzeczycka!
Błogosławiona Jesteś między niewiastami!
Ty jesteś obrazem Kościoła napełnionego blaskiem paschalnego światła.
Ty jesteś dumą naszego ludu i znakiem zwycięstwa nad złem.
Obietnico miłosiernej miłości Ojca,
Nauczycielko głoszenia Dobrej Nowiny,
Znaku płonącego ognia Ducha Świętego!
które Ojciec objawia maluczkim.
Okaż nam siłę Twej matczynej opieki.
Niech Twoje Niepokalane Serce,
będzie ucieczką grzeszników
i drogą, która prowadzi do Boga.
O, Madonno Rzeczycka
Zjednoczeni z braćmi i siostrami w wierze, nadziei i miłości,
Tobie się oddajemy.
Zjednoczeni z braćmi i siostrami, przez Ciebie, Bogu się poświęcamy.
Zanurzeni w blasku światła, które z Twoich rąk wypływa,
oddajemy cześć Bogu na wieki wieków.
Amen.


"Zagospodarowanie terenu wokół Kościoła
p.w. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rzeczycy"
dofinansowano ze środków WFOŚiGW w Łodzi

Wyszukaj

Licznik odwiedzin

3.png6.png7.png1.png7.png7.png
Dzisiaj244
Wczoraj287
Ostatni tydzień244
Ostatni miesiąc6013
Wszystkie367177

3
odwiedzających na stronie

poniedziałek, 18, listopad 2019 18:19

Kochani Moi Parafianie!

Jestem głęboko przejęty stratami, jakie prawie wszyscy, ponieśliśmy po piątkowej nawałnicy i gradobiciu.

Jestem przecież, jak Wy, obywatelem Rzeczycy i nie jest mi obojętny los moich parafian. Pan Bóg postawił mnie w tej wspólnocie, nie tylko, aby posługiwać duszpastersko, ale też współdziałać z Wami w tworzeniu zwykłej codzienności!

Wiem, że jesteście rozgoryczeni, rozumiem Was! Macie do tego prawo i nie jest to grzech!

Macie prawo do żalu, złości, płaczu, a nawet poczucia niesprawiedliwości!

Wszyscy mamy, po ludzku, poczucie krzywdy, i nie jest wstydem, że płaczemy nad stratą materialną! Co więcej, nie będę Wam prawił morałów, że straty materialne są niczym w porównaniu z duchowymi. Wy to wiecie1 Ale trudno nie zapłakać, kiedy ma się świadomość klęski żywiołowej !

Pewnie nie jeden z Was zadaje pytanie: dlaczego?

 

Ja też je zadałem Panu Bogu, tak jak Wy!

I wiem, i mam tego świadomość, że stoi obok Was i współczuje Wam, tak jak Wy, jest zatroskany  i tak  jak, Wy cierpi!!!

Nie wińcie Boga za to, co się stało!

Nie do Niego miejcie żal i pretensje, choć On wszystko zniesie!

Miejcie , przepraszam, miejmy, pretensje do siebie, bo walczymy z naturą, bo nie podoba nam się świat stworzony przez Boga, bo chcemy go po swojemu, na  nowo, stworzyć!

A świat był jak dyskietka , sformatowany, dopóki my go nie sfatygowaliśmy.

Natura jest zmęczona nami i naszymi pomysłami! Po co wysyłamy w kosmos rakiety z bakteriami, w imię czego eksperymentujemy przy genach ludzkich, komu potrzebne są podwodne wybuchy jądrowe, co chcemy osiągnąć klonowaniem zwierząt i człowieka, w jakim celu sztucznie wywołujemy zjawiska natury – deszcz, mgłę, burzę???

Mam jeszcze wymieniać? Przecież to wszystko wiecie!

Gdzie jest w tym wszystkim Bóg? W samym epicentrum tragedii! Bo jest Bogiem kochającym i współczującym, Bogiem miłosiernym!

Nie może ingerować w decyzje człowieka, któremu dał wolność! Bo ją szanuje! Nawet jak  ta nieszczęsna wolność jest powodem tragedii! Może tylko z nami płakać, bo my w swojej wolności, najczęściej, nie potrzebujemy porady Pana Boga! No to musimy radzić sobie sami! To od nas musi wyjść zaproszenie! To my musimy Boga zaprosić z czystego serca, nie z premedytacją i z wyrachowania! Bóg nie jest Bogiem wojny z człowiekiem! Wojnę z człowiekiem prowadzi szatan! Pamiętajcie o tym! Bóg jest Bogiem pokoju! Nie zsyła nieszczęścia, bo kiedyś przyrzekł człowiekowi, że nigdy już tego nie zrobi! Zesłał Mesjasza jako Tęczę miłości i Przymierze pokoju z człowiekiem! Dlaczego o tym zapominamy?

Ale, jeśli zostaniemy ze swoim nieszczęściem sami, nie damy sobie rady! Nie poradzimy sobie ani ze swoimi emocjami, ani ze skutkami żywiołu!

Dlatego, zwracajcie się do Boga skruszonym i ufnym sercem, co Wam zależy, nic nie stracicie, a możecie zyskać! Zaproście Go do „swojej troski i zmartwienia”, poproście o wsparcie, o siły, o konkretną pomoc! Bóg może wszystko, nie minimalizujcie Jego możliwości!

Jeśli zobaczy w Waszym sercu wiarę, zaufanie i dziecięcą bezradność, jeśli usłyszy zaproszenie i prośbę, to nie ma innej możliwości jak tylko czekać na Jego działanie. I nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, jak zacznie działać! Przyjęcie postawy: Panie Boże stało się, proszę pomóż mi w tym krzyżu, jest godne wyznawcy Chrystusa! To postawa wierzącego sercem, nie ustami! Pozycja zgiętych kolan, to skrucha i ufność do końca! Bóg potrzebuje naszej miłości! Ufając mu jak dziecko, wyznajemy Mu ją w najpiękniejszy sposób! Kiedy będziecie sprzątać po tej nawałnicy, pamiętajcie, że Bóg sprząta to razem z Wami, choć tego nie spowodował. Stoi przy Was wiernie i czeka na Wasz gest, od Was zależy, czy go uczynicie…

 

Ks. Henryk Linarcik proboszcz

 

 

 

 

 

 

Parafia p.w. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rzeczycy © 2019.  Wszystkie prawa zastrzeżone.